„Nie znalazłaś się tutaj przypadkiem. Jesteś tutaj, ponieważ Cię zawołałam. Jesteś tu, ponieważ posłuchałaś tego wołania, odpowiedziałaś na Zew.
Ten Zew nie jest jednakże czymś, co pochodzi ode mnie.
Pochodzi od Serca Wszechrzeczy.
Kiedy słuchasz tego Zewu, budzi się w tobie pragnienie, aby wrócić do Serca Wszechrzeczy, wrócić do domu.
Jednak nie jest łatwo wrócić samej do domu.
Nie jest to niemożliwe, ale trudne.
Znacznie łatwiej, kiedy masz kogoś, kto już dotarł do domu.
Wówczas masz przewodnika, który wskaże ci drogę.
Usłyszałaś Zew (…).
I dlatego tutaj jesteś.
Udzielę ci wsparcia i pokieruję tobą, abyś odnalazła drogę do domu, piękny kwiecie…” P. Gitama

Dzień dobry,
Nazywam się Paulina Milewicz i bardzo się cieszę, że ciekawi Cię, kim jestem i czym się zajmuję. Jeśli masz „słabe serce” 😉 to być może w tym miejscu powinnaś/powinieneś zakończyć dalszą lekturę.

Z perspektywy czasu widzę, że od tego momentu wszystko – wydarzenia na ścieżce mojego życia i ludzie, których na niej spotykałam – kierowało mnie ku miejscu, gdzie jestem teraz i kim się stałam pozwalając swojej duszy na pełną ekspresję. Ja jednak bardzo się temu opierałam. Do czasu…

Wcześniej żyłam tak jak „wszyscy”. Brałam na swoje barki więcej, niż mogłam udźwignąć – dzieci, dom, prowadzenie firmy, kolejne studia, jeszcze więcej pracy. Wierząc w to, co wtłaczał mi mainstream, pozostawałam głucha na wołania mojego ciała. Przypłaciłam to ciężką nowotworową chorobą, wypadkiem, a w końcu doświadczeniem dwukrotnego przejścia na drugą stronę, po których nic nie było już takie samo. Typowa historia: lekarze nie dawali mi już żadnych szans, ale ja postanowiłam inaczej.

Odnalazłam środki i sposoby, aby pozostać w swojej ziemskiej powłoce i robić to, czego chcę ja, oraz dzielić się tym, czego się nauczyłam:

Tak (FIAT), chcę, aby codziennie mi życie tyłek urywało!
Mówię „NIE” idiotom i frajerom, którzy chcą wedrzeć się na moją konstrukcję i korzystać z mojej intuicji zamiast swojej i jeszcze mnie za to potępiać!
Nie ma żadnych negocjacji poniżej niż…
Nigdy się na to nie zgodzę.
Mojego systemu opierniczyć się nie da i TYLE (zapewniam Cię, że przy odrobinie wprawy Twojego też nie 😉 )
Jak Ci nie pasuje to „przestaw się na inną radiostację”, gdzie poczujesz się lepiej!

Prawda nie jest wygodna i nie oczekuj jej od kłamców.
Jeszcze iniedawno byłam niewinną dziewczynką z „zapałkami” – teraz jestem baba masakra z pochodnią!
Nie zawaham się jej użyć jak tylko zaczniesz mnie przerabiać, abym mieściła się w twój  karton! Gdybyś z niego wyszła/wyszedł to nawet nie zadawałbyś sobie trudu, aby tutaj zajrzeć.
Dziękuję, że przestałam być głucha i ślepa na swój największy dar – SIEBIE – i z Tobą mogę się podzielić jaki konkretny szyfr otwiera Ciebie na życie.
Przyjmuję zarąbistą intuicję, z której nauczyłam się korzystać jak mało kto!
Bo się nie BOJĘ – NIKOGO, ani NICZEGO, mało tego robię to co mówię z dziką satysfakcją i uczę innych skakać tyłkiem do wrzątku! Mam namacalne dowody jak to działa.
Głęboko mam gdzieś, czy mnie lubisz, co myślisz.
Nie masz takiego obowiązku, ani tego od Ciebie nie oczekuję.
Miłe jest fałszywe!
Nie, NIKT mnie nie będzie poprawiał, aby jej/jemu pasowało.
Naucz się, że matryca to blask jak i cień!

Ucieka tylko ten, kto nie widzi w sobie swojej własnej wartości, co jest jak najbardziej dla mnie w porządku – masz WOLNĄ WOLĘ.
Nie mniej jednak nie przepuszczaj mnie przez swoje filtry, ograniczające przekonania, co „wypada” kobiecie i projekcje!

Jak nie umiesz trzymać sobie przestrzeni – nikogo nie zaakceptujesz.
Chcę się codziennie zachłystywać życiem, jeśli zechcesz to i z Tobą przez jakiś czas..
Nie będę CIę słuchać czy mi pozwolisz, czy też rozgrzeszysz!
Najpierw zobacz co masz/nie masz w swoim życiu.
Rozwijać skrzydła i być przede wszystkim dla SIEBIE i przy okazji dla innych inspiracją i zimnym prysznicem!
Nie urodziłam się niczyją cheerleaderką i nią się nie stanę, co nie znaczy, że nie jestem wybitnym ekspertem w czytaniu energii.
Dziękuję swojej duszy, że UFAM!
Dziękuję za lustro, które umiem unieść mając przy okazji zarąbisty wgląd i natchnienie.
Dziękuję tym co mają odpowiednią pojemność i ich nie przerażam!
UWAGA – mam zamiar być jeszcze bardziej sobą!
O matko z córką jakie to NIEDUCHOWE 
Prawdziwy kapitan stoi za sterami do końca, a szczury uciekają 
 Wskocz ze mną do gorącego gara, gdzie banan nie będzie Ci schodził z ust, jak już wypróżnisz się ze sowich smutków. Tak wygląda sprzątanie przestrzeni z tego co już nie służy, aby zrobić miejsce na nowe i porywające.

Z wykształcenia jestem anglistką oraz specjalistą od marketingu i zarządzania, a także eks – fotografikiem (tak, moja była wymówka, aby tarzać  się w nie swojej bajce i utyskiwać na niesprawiedliwość świata 😉 )  i coachem.

Wolny czas poświęcam na cieszenie się ludzką skórą i doświadczaniem siebie w każdym aspekcie istnienia, dzięki którym podnoszę swój potencjał jako nieograniczonej istoty i służę ludziom gotowym na transformację (czytaj jestem mistrzem  zimnego prysznica, sprowadzania na ziemię  – wybacz, ale realizm przede wszystkim, cheerleaderką się nie urodziłam, ani nią się nie stanę, abyś mógł poczuć się lepiej ;-).

Tutaj tylko naga prawda bez ludzkich projekcji.

 Z ogromną pasją oddaję się dostrojeniu duszy, czytając Kroniki Akaszy. Jestem jedną z nielicznych osób, które otrzymały wszystkie możliwe stopnie wtajemniczenia w tą mądrość, dającą biegłość w czytaniu energii. W fuzji czytania energii z nowoczesną psychologią pozytywną widzę nie tylko wgląd, ale i konkretne, sprawdzone oraz praktyczne narzędzia do wielopoziomowej zmiany.

Poza tym jestem byłą „matką polką”, która stawiała potrzeby wszystkich przed swoimi.  Jestem weganką. Piszę i publikuję na blogu oraz na facebooku.

Wierzę, że jesteśmy wszechmocnymi, świadomymi kreatorami własnego doświadczenia przebywającymi w ludzkiej skórze, boskim pierwiastkiem, duszami, które przyszły tutaj doznawać wszelkiej obfitości.

Mogę wesprzeć Cię w  odnalezieniu Twoich  energetycznych talentów – pozbyć się tego, czego masz już dość wokół siebie, oraz odkryć i manifestować to, czego pragniesz od życia.

Będę jedynie Twoim przewodnikiem na chwilę, abyś mogła/mógł się przejrzeć w lustrze piątego wymiaru, kim jesteś i co dla Ciebie jest możliwe. Co zrobisz z tą mądrością to już Tylko twoja wolna wola. Czy wcielisz w życie,  czy też nie,  to tylko twoja sprawa.

Po to czytamy zapisy energetyczne, abyś stał się w końcu wolny i samodzielny i w myśleniu, ale przede wszystkim w działaniu, bo jak już dobrze wiesz tylko nowe wybory, inne niż do tej pory zaprowadzą cię tam gdzie chcesz być.

Serdecznie zapraszam Cię do skoku w tyłkiem do wrzątku i zaprzestanie chowania się w cieniu. Będzie jezada po bandzie i mnóstwo humoru, to że pisze filozoficzno-rozwojowe teksty nie znaczy, że nie jestem lekka jak piórko. Zrozumiałam i zintegrowałam co to znaczy być i duchem i materią w idealnej równowadze – co nie znaczy prowadzenia ascetycznego życia.

TUTAJ przeczytasz jakie opinie mają moi klienci, jeśli jesteś „niewiernym Tomaszem, który musi „włożyć palec”…. 😛

 

Jeśli masz ochotę wesprzeć szerzenie mądrości i świadomości możesz przekazać dobrowolną donację za korzystanie z tej strony.




 

Abundant Soul